Bomba
Historia Bomby Leszka Jasińskiego (ur. 1962) nie jest oczywista. Powstała w ramach działalności artysty w Galerii Walka Młodych, założonej przez Jana Rylke w latach 80. dla obejścia cenzury. Galeria mieściła się w prywatnym mieszkaniu, gdzie artyści mieli szansę wystawiać dzieła niezależnie, poza obiegiem. Dzisiaj galeria nadal funkcjonuje w liberalnej formule, którą Leszek Jasiński nazywa: „Każdy przynosi, co chce, i wiesza na ścianach”.
Bomba Jasińskiego ma w sobie dużo z historii militarnej – paradoksalnie z czasów, kiedy walczono „ogniem i mieczem”. W ramach jednej z inicjatyw Galerii Walka Młodych, artysta miał szansę wcielić się w Konrada Mazowieckiego, średniowiecznego władcę ziem Polskich. Bomba, umieszczona na wystawie, nawiązywała do historii rządów księcia, a konkretnie jego współpracy z Zakonem Krzyżackim. Konrad liczył na pomoc Krzyżaków w obronie przygranicznych terytoriów przed Prusami, ale połączenie sił skończyło się utratą kontroli i całkowitym zajęciem ziemi chełmińskiej przez Zakon.
Zaproszenie Krzyżaków przez w Konrada Mazowieckiego artysta przyrównał do wniesienia do domu starej bomby, której wybuch może nastąpić w każdej chwili. W tym kontekście rzeźba Jasińskiego wpisuje się w jego szerszy program artystyczny – ironiczne, czasami wręcz karykaturalne przedstawienie motywów religijnych. Nie w celu wyśmiania wiary, lecz niebezpiecznych mechanizmów jej władzy.
Z drugiej strony Bomba jest bardzo aktualnym dziełem sztuki. Nawet bez znajomości jej historycznego kontekstu pozostaje bardzo wymowna. Jak mówi Jasiński: „Są na świecie miejsca, gdzie prawdziwe i metaforyczne bomby czekają na moment wybuchu. Jednak to, co dzieje się daleko od nas, zwykle nas nie obchodzi.”
Bomba nosi na sobie ślady czasu. Nie jest nowym obiektem, lecz raczej pociskiem wydobytym z ziemi. Podobnie jak ludzka obojętność jest zjawiskiem starym jak świat.
Dopiero postawiona w miejscu publicznym, bomba budzi niepokój, przywodzi na myśl konflikt zbrojny, ale jaki? Nie jest oznakowana. Brak konkretu powoduje mnożenie się opcji, a uświadomienie sobie wielości współczesnych konfliktów tylko nasila trwogę. Bomba podpowiada, że „punkty zapalne” są znacznie bliższe, niż myślimy. Natomiast bomby metaforyczne, o których mówi Jasiński, są nie tylko militarne, lecz także ekologiczne, epidemiologiczne, migracyjne i inne…
Tekst: Anna Bykova