Sztuka generowania wiedzy
Janek Simon i Wojciech Kucharczyk
we współpracy ze sztuczną inteligencją
Teza o tym, że sztuka służy produkcji wiedzy, a nie tylko odzwierciedlaniu rzeczywistości, w XXI wieku wydaje się bezdyskusyjna. Po stuleciach sporów filozofów o roli mimesis w twórczości artystycznej dotarliśmy do etapu historii sztuki, w którym proces tworzenia i treści powstałe w tym procesie niewątpliwie zajmują więcej uwagi niż sama jego forma czy – tym bardziej – dokładność odwzorowania świata.
W momencie ekspansji sztuki generatywnej, kiedy na pole kreacji wkracza nowy gracz o wyjątkowej erudycji – sztuczna inteligencja – epistemologiczne znaczenie sztuki i jej rola w porządkowaniu wiedzy o świecie stają się jeszcze wymowniejsze. Poznawczy wymiar (współ)pracy z AI jest jednym z głównych aspektów dzieł Janka Simona i Wojciecha Kucharczyka. Obaj artyści używają sztucznej inteligencji do pracy nad korpusem informacji, przetwarzając ją w sposób artystyczny, a jednak służący przede wszystkim produkcji wiedzy o ludzkiej podmiotowości.
(Współ)tworzenie i (współ)poznanie
Dla Janka Simona maszyna jest narzędziem w rękach twórcy. Figury, których końcowy kształt powstaje w oparciu o projekty proponowane przez sieci neuronowe, są drukowane na drukarkach 3D własnej produkcji. Kształty, produkowane przez maszyny, są zmutowanymi wzorami stworzonymi na podstawie bazy danych, którą Janek Simon nieustannie „karmi” informacją, dostarczając wizualizacji rzeźb etnicznych z różnych kultur i epok.
Relacja pomiędzy twórcą a technologią jest w tym przypadku oczywista: to artysta uczy maszynę przez dostarczenie danych, buduje drukarki i finalizuje kształty, maskując niedoskonałości pozostawione przez technologię. Simon przyjmuje rolę podwójnego twórcy, który kreuje nie tylko dzieła sztuki, lecz także niezbędne dla jego powstania narzędzia.
Twórczy proces Wojciecha Kucharczyka ma poniekąd odwrotny charakter, bo polega na solidarnej współpracy z maszyną. Artysta postuluje wymianę wiedzy z podmiotem nieludzkim.
Używając opartego na AI programu do tworzenia treści wizualnych, Kucharczyk podpisuje prace własnym imieniem oraz sygnaturą „Aija Midnighttrip”, czyli nazwą programu AI (Midnighttrip) oraz kobiecym imieniem Aija, używanym przez artystę dla spersonifikowania algorytmu. Mimo traktowania maszyny jako współpracownika, nie da się pominąć patronizującego gestu nadania imienia i tożsamości, przywodzącego na myśl ogrom konotacji kulturowych. Nie jest to jednak próba zwierzchnictwa, tylko symptom ludzkiej potrzeby animizacji maszyny – ze wszystkimi atrybutami łacińskiego rdzenia anima (dusza).
Dla Kucharczyka współpraca z Midnighttrip jest symbiozą opartą na czasie i wysiłku, która owocuje znalezieniem harmonii, czy jak o tym mówi sam Kucharczyk – „złapaniem flow”. Ze strony artysty jest to praca konceptualna: dostarczenie informacji, nakierowanie i selekcja z wielu proponowanych przez system opcji. Na Aiji Midnighttrip spoczywa rola produkcyjna, czyli generowanie setek tysięcy obrazów według dostarczonych danych i wskazówek. Ważne jest jednak, że dla Kucharczyka współpraca z maszyną sama w sobie ma wymiar poznawczy, bo pozwala syntetycznie opracować ogrom informacji i wiedzy, który dla człowieka jest prawie nieosiągalny.
W obliczu tradycji
Paradoks patrzenia w przeszłość i rekapitulacji tradycji za pomocą najnowszych – prawie futurystycznych – technologii jest nicią łączącą praktyki artystyczne Janka Simona i Wojciecha Kucharczyka. Dla Simona przeszłość stanowi archiwum, z którego artysta czerpie dane i informacje dla produkcji wiedzy o współczesności. Poszukiwań uniwersalnego języka wizualnego, wykraczającego poza hierarchie kulturowe, dokonuje na podstawie motywów pochodzących z różnych etnicznych tradycji, powrotu do dawnych tekstów i artefaktów. Jednak nawet po wieloetapowych mutacjach i zmianach, zbadane i przeinaczone przez Simona elementy tradycji nigdy nie zostają całkowicie wyrwane z kontekstu.
W cyklu Rzeźb z Muzeum Człowieka w Paryżu, odtworzonych na podstawie rysunków Oskara Hansena i Lecha Kunki, artysta wykorzystuje zaawansowane oprogramowanie, lecz bez udziału sztucznej inteligencji – śmiało wraca do polskiej historii sztuki, odwołując się do klasyków XX wieku i łącząc historię rodzimą z kontekstem europejskim oraz światowym.
Z kolei w cyklu Meta Folklore, gdzie obecność AI jest wyraźnie manifestowana przez artystę, wizualizacje dzieł sprzed setek lat stają się punktem wyjścia do generowania nowych kompozycji. Użycie do retrospekcji zarówno nowoczesnych narzędzi technologicznych, jak i sztucznej inteligencji pozwala Simonowi nie tylko odwiedzić tradycję, lecz także uwspółcześnić ją, umiejscowić w nowym kontekście oraz postawić pytanie o jej rolę w zglobalizowanym świecie – pytanie, na które jednoznacznej odpowiedzi w tym momencie nie mamy.
Dla Wojciecha Kucharczyka podstawą pracy z programem sztucznej inteligencji również jest nieskrępowany linearnym szablonem myślenia chronologicznego sposób opracowywania danych. Artysta podkreśla, że praktykuje recykling danych w dobie śmieciowego zalewu obrazów i informacji. Jego fascynacje geografią, mitologią i całą tradycją, która stoi u podwalin historii sztuki, przekłada się w twórczości na motyw maski i kostiumu. Artysta zaznacza: „Najbardziej interesuje mnie etnologiczny wymiar ukrywania się w różnych kulturach”.
Cykl Bells of Resistance aka Maski przedstawia fuzję różnych kultur i epok, przeinaczonych przez sztuczną inteligencję. Element poznawczy dla Kucharczyka ma tutaj wymiar podwójny. Z jednej strony współpraca z AI pozwala opanować nadmiar informacji dotyczącej kulturowego dziedzictwa ludzkości, a z drugiej – maszyna kreuje alternatywne opcje w niezliczonej ilości wariantów. Innymi słowy: pokazuje nie tylko „jaka była” tradycja, ale też potencjalnie „jaka mogła być” albo „jaka może być”. Recykling kulturowy, który uprawia Kucharczyk, polega na przetwarzaniu dziedzictwa, poszukiwaniu wspólnych i kontrastujących elementów kultur, ale też kreowaniu pewnej fikcji – karnawału, który wpisuje się w ciąg tradycji nakładania masek i modyfikacji tożsamości.
W obliczu przyszłości
Spekulacja na temat przyszłości jest wątkiem naturalnie wynikającym z zainteresowania tradycją. Chociaż zdolności sztucznej inteligencji do przetwarzania informacji w sposób krytyczny oraz prognozowania na podstawie analizy danych pozostają bardzo ograniczone, artyści sięgają po AI w celu tworzenia światów potencjalnych. Stąd tak często pojawiające się motywy utopii i katastrofy w dziełach twórców, integrujących w swoją sztukę technologię. Już we wczesnych pracach Janka Simona, artystycznych grach komputerowych, pojawiały się trzęsienia ziemi, sztormy i pożary – zapowiedzi zbliżającego się kataklizmu. W późniejszych dziełach, sięgając po różne toposy mitologiczne, archetypy wizualne i mieszając ze sobą elementy różnych kultur, Simon wskazuje na spowodowany uniwersalizacją kryzys tożsamościowy, ale jednocześnie na koniec utopijnej idei homogenicznych kultur narodowych. Uwspółcześniona rekonstrukcja kultury za pomocą AI daje potencjalny przykład tego, jak może wyglądać globalna kultura przyszłości.
Wojciech Kucharczyk paradoksalnie komentuje cykl prac, przedstawiających zmutowane sylwetki w postapokaliptycznej scenerii, frazą: „teraz jest dobry czas na nowe utopie, może właśnie najwłaściwszy”. Dla artysty ogrom danych generowanych i gromadzonych przez człowieka w nieustannych próbach zrozumienia i wytłumaczenia rzeczywistości, jest dzwonkiem nadciągającej katastrofy. AI jako narzędzie proponuje pewną utopię poznawczą zarówno pod kątem opracowania, jak i generowania wiedzy. Jednak projekty obydwu artystów mocno podkreślają spekulatywny charakter wiedzy generowanej, polegający na wielu opcjach interpretacji, dla których rozstrzygnięcia niezbędny jest krytyczny intelekt ludzki. Stanowi to naoczny kontrargument dla wszystkich dyskusji o zagrożeniu, które AI może stwarzać dla kulturowej i kreatywnej aktywności człowieka. Katastroficzne spekulacje na temat przyszłości straszą nadmierną technologizacją i globalizacją świata, a jednak artyści wskazują na możliwość odwrócenia schematu przez element łączący: współistnienie kultur i współpracę, w tym również między człowiekiem i maszyną.
Tekst: Anna Bykova
Więcej o artystach: